ADORACJA PRZENAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU
Moje dziecko, żeby Mnie zadowolić nie musisz posiąść wielkiej wiedzy, wystarczy, że będziesz Mnie kochać. Mów do Mnie w sposób prosty, tak jakbyś rozmawiał z twoim najlepszym przyjacielem, z matką czy z bratem. Ja wiem lepiej niż ty o wszystkim tym, co dotyczy ciebie, ale chcę słyszeć to bezpośrednio z twoich ust.
-
Chcesz się modlić w czyjejś intencji? Powiedz Mi imię osoby, za którą się wstawiasz; nieważne czy chodzi o twoich rodziców, braci, przyjaciół. Potem powiedz Mi, co chciałbyś, abym uczynił dla nich. Proś o wiele, nie wahaj się prosić, gdyż podobają Mi się serca wielkoduszne, które służąc innym, potrafią o sobie zapomnieć. Rozmawiaj ze Mną o ubogich, których pragniesz pocieszyć, o chorych, którzy cierpią na twoich oczach, o tych, którzy zeszli z właściwej drogi, a których chciałbyś znowu widzieć u twego boku. O każdym powiedz choć jedno słowo, ale niech będzie to słowo przyjacielskie, żarliwe. Pamiętaj, że obiecałem wysłuchać każdą prośbę, jaka wyjdzie z serca.
-
Potrzebujesz jakiejś łaski? Uczyń listę łask, jakich potrzebujesz i odczytaj ją w Mojej obecności, powiedz Mi szczerze, że odczuwasz dumę, lenistwo i pociąg do rzeczy zmysłowych, że czasem jesteś egoistą, lub że jesteś niestały, niedbały … I proś Mnie, abym przyszedł ci z pomocą w walce z tymi wadami. Nie wstydź się, biedna duszo. W niebie jest mnóstwo sprawiedliwych i świętych, którzy mieli te same wady co ty. Dzięki pokornej modlitwie przezwyciężyli swoje słabości. Nie wahaj się też prosić Mnie o rzeczy dotyczące twojego ciała i umysłu, jak zdrowie, pamięć, sukces w pracy, w interesach czy na studiach. Wszystko to mogę ci dać, i z pewnością dam, jeśli tylko będzie to stanowiło pomoc i ułatwienie, a nie przeszkodę, na drodze ku świętości. Czego potrzebujesz dzisiaj? Co mogę zrobić dla twego dobra? Gdybyś tylko wiedział, jak bardzo pragnę cię wesprzeć!
-
Czy coś cię martwi? Opowiedz Mi wszystko szczegółowo. Co cię niepokoi? O czym myślisz? Czego pragniesz? Czy nie chciałbyś pomóc twoim bliskim i przyjaciołom, których tak bardzo kochasz, a którzy żyją z dala ode Mnie? Nie żyjesz pragnieniem Mojej chwały? Powiedz Mi, co dzisiaj przyciągnęło twoją uwagę? Czego najgoręcej pragniesz i jak zamierzasz to osiągnąć? Opowiedz Mi o tym, co ci nie wyszło, a Ja ci zdradzę przyczyny niepowodzenia. Synu/Córko mój/moja, Ja jestem Panem serc i je prowadzę tam, gdzie Mi się podoba, nie odbierając im przy tym wolności.
-
Jesteś smutny/a lub w złym humorze? Opowiedz Mi o twoich smutkach. Czy ktoś cię obraził? Ktoś uraził twoją miłość własną? Ktoś cię nie docenił? Zbliż się do Mojego serca, w którym jest balsam mogący uleczyć wszystkie rany twojego serca. Opowiedz Mi o wszystkim, a zobaczysz że twoja opowieść, podobnie jak Moja, zakończy się przebaczeniem. W zamian za to otrzymasz Moje pocieszające błogosławieństwo. Boisz się czegoś? Czujesz smutek w duszy? Rzuć się w ramiona Mojej opatrzności. Jestem zawsze przy tobie, u twego boku, słyszę wszystkie twoje skargi. Ani na chwilę nie zostawiam cię samego. Czujesz pogardę dla osób, które kiedyś cię kochały, a teraz cię opuściły bez powodu? Módl się za nie, a powrócą do ciebie, jeśli tylko nie są przeszkodą dla twojej świętości.
-
Chcesz powiedzieć mi o czymś radosnym? Czemu nie uczynisz Mnie uczestnikiem twojej radości, choć jestem twoim najlepszym przyjacielem? Opowiedz Mi o tym, co radosnego cię spotkało od czasu twojej ostatniej wizyty u Mnie. Może spotkała cię jakaś przyjemna niespodzianka? Może przezwyciężyłeś trudności lub właściwie wyszedłeś z kłopotów? To wszystko jest Moją zasługą. Dlaczego miałbyś mi nie okazać swojej wdzięczności, mówiąc Mi wprost, jak syn/córka ojcu: dziękuję ci, Ojcze mój, dziękuję. Dziękczynienie pociąga za sobą nowe dobrodziejstwa, gdyż dobrze czyniącemu miło jest słyszeć słowa podziękowania.
-
Chcesz mi coś obiecać? Potrafię czytać w głębi twojego serca. Ludzi dość łatwo można oszukać, ale Boga nie. Mów Mi więc ze szczerością. Chcesz uczynić mocne postanowienie unikania okazji do grzechu, wyzbycia się tego, co ci szkodzi, nieczytania więcej książek, które w sposób niepohamowany rozpalają twoją wyobraźnię, nierozmawiania więcej z osobą, która mąci pokój duszy i nakłania do grzechu? Czy postarasz się być miły dla osoby, która aż do tej pory wydawała ci się wrogo nastawiona? Synu/Córko Mój/Moja, wróć do twoich zwykłych spraw, do twojej pracy, do rodziny, do nauki … ale nie zapomnij rozmowy, jaką odbyliśmy w ciszy kaplicy. Kochaj Moją Matkę, która jest również twoją Matką, Najświętszą Maryję Pannę … i wróć do Mnie z sercem jeszcze bardziej rozpalonym miłością, jeszcze bardziej zaangażowanym w służbie Mi. W Moim sercu każdego dnia odnajdziesz miłość, łaski i nowe rady.
MODLITWA ŚW. ALFONSA M. LIGUORI
Najmilszy Jezu, słyszę, jak mówisz z tabernakulum , gdzie przebywasz: „To jest miejsce mego odpoczynku na wieki, tu będę mieszkał, bo tego pragnąłem dla siebie” (Ps 132 [131], 14). Jeśli więc obrałeś sobie między nami mieszkanie na ołtarzach, gdzie jesteś obecny w Najświętszym Sakramencie, i miłość, którą gorejesz, sprawia, że tu swoje odpocznienie znajdujesz, słuszną będzie rzeczą, aby i nasze serca zawsze z radością przy Tobie trwały, znajdując tu wszelką pociechę i odpocznienie. Szczęśliwe jesteście, wy, dusze kochające, które nie znajdujecie w świecie milszego odpoczynku niż przebywanie przy waszym Jezusie w Najświętszym Sakramencie!
I ja byłbym szczęśliwy, mój Panie, gdybym na przyszłość nie znajdował większej radości, jak przebywając przy Tobie i zawsze o Tobie myśląc.
Obym ciągle pamiętał, że jesteś obecny w Najświętszym Sakramencie, gdzie zawsze myślisz o mnie i moim szczęściu. O Panie mój, czemu straciłem tyle lat, kiedy Cię nie miłowałem? Złorzeczę wam, lata moje nieszczęsne! Ciebie zaś, niezmierzona cierpliwość mojego Boga, błogosławię za to, żeś mnie znosiła przez tyle lat, tak bardzo względem Twej miłości niewdzięcznego. Spoglądasz jednak na mnie, chociaż tak niewdzięczny jestem – dlaczego?
Mój Boże, dlaczego? Abym zwyciężony wreszcie przez Twoje miłosierdzie, całkowicie oddał się Tobie. Panie, już nie chcę się dłużej opierać, już nie chcę być dalej niewdzięczny względem Ciebie. Sprawiedliwość wymaga, bym Ci poświęcił przynajmniej resztę mego życia, dłuższą czy krótszą, jaka mi jeszcze pozostaje. Spodziewam się, o mój Jezu, że przy Twej pomocy stanę się zupełnie Twoim. Okazałeś mi tyle przychylności, kiedy od Ciebie uciekłem i gardziłem Twoją miłością. Tym bardziej teraz, kiedy Cię szukam i miłować pragnę, spodziewam się jeszcze większej Twojej przychylności. Udziel mi więc łaski miłowania Ciebie, o Boże, godzien nieskończonej miłości. Miłuję Cię z całego serca, ponad wszystko, więcej niż siebie samego, bardziej niż moje życie. Żałuję, żem Cię obraził, Dobroci nieskończona. Przebacz mi, a razem z przebaczeniem udziel mi łaski, abym Cię miłował aż do śmierci w tym życiu, a następnie przez całą wieczność w przyszłym.
Spraw, Boże wszechmogący, swoją potęgą ten cud na świecie, aby dusza tak niewdzięczna jak moja, stała się jedną z tych, które Cię najbardziej miłują. Uczyń to przez wzgląd na Twoje zasługi, mój Jezu. Tego pragnę i to postanawiam czynić przez całe moje życie. Ty zaś, który mnie tym pragnieniem natchnąłeś, udziel mi również siły do jego wykonania. Jezu mój, dziękuję Ci, że aż dotąd łaskawie na mnie czekałeś! Amen.